|
Ekonomia społeczna może być istotnym sojusznikiem państwa w kształtowaniu i realizowaniu polityki społecznej. Wiedza Strefy Ogłoszenia   O potrzebie myślenia
aktualizacja: 31.05.2010
– Dopiero kiedy przychodzi kryzys czy tragedia rozpoczyna się rozpaczliwe szukanie rozwiązań – zwłaszcza takich, których realizacja wcześniej nie była możliwa – pisze Cezary Miżejewski w felietonie poświęconym potrzebie przewidywania i kompleksowego podejścia ustawodawcy do ważnych problemów społecznych.
Obecna powódź pustosząca wiele rejonów Polski powoduje, że zaczynamy zastanawiać się, dlaczego znów pojawia się tyle prawno-organizacyjnych problemów utrudniających działania. Czy też zapobiegających takim sytuacjom. Oczywiście czcigodni politycy nie szczędzą nam zapewnień, że właśnie dokonają zmian prawnych ułatwiających działania i zapobiegających nieracjonalnym postępowaniom. Ba, niektóre są już prawie gotowe! Widocznie nie skoordynowano prac legislacyjnych z harmonogram przyrodniczym. Oczywiście jest wrażenie déjà vu z lat poprzednich. Gdzieś już to było, gdzieś zapowiadano… Dopiero kiedy przychodzi kryzys czy tragedia rozpoczyna się rozpaczliwe szukanie rozwiązań – zwłaszcza takich, których realizacja wcześniej nie była możliwa. Z pewną satysfakcją należy przynajmniej odnotować przygotowane już rozwiązania w znowelizowanej w styczniu br. ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Dotyczą one możliwości pozakonkursowego zlecania zadań organizacjom pozarządowym w sytuacji klęski żywiołowej, katastrofy naturalnej lub awarii technicznej. Przepis przygotowany idealnie na sytuacje wyjątkowe i pomyślany znacznie (znacznie!) wcześniej, niż pojawiała się potrzeba jego wykorzystania. Ale to oczywiście uruchamia nasze myślenie o postępowaniu w całej polityce publicznej, zwłaszcza polityce społecznej. Od lat panuje tu to, co Helena Radlińska nazwała „ratownictwem”. Tymczasem polityka jest podobno sztuką przewidywania. Niestety, bezustanne próby myślenia na kilka lat do przodu, są skutecznie powstrzymywane przez tych, których horyzont umysłowy nie przekracza roku budżetowego. I dotyczy to w takim samym stopniu umacniania wałów czy zbiorników retencyjnych, jak prognozowania działań w polityce społecznej. W polityce społecznej nawet gorzej. Nie jest to bowiem rozszalały żywioł, ale w wielu przypadkach proces przewidywalny. Na przykład proces demograficzny. Dość oczywistym faktem jest radykalne zwiększanie się grupy osób starszych w społeczeństwie w najbliższych latach. Za kilka lat popyt na usługi opiekuńcze, pielęgnacyjne, edukacyjne, środowiskowe i wiele innych wzrośnie w sposób przekraczający możliwości finansowe i organizacyjne państwa. Jednak jego działania w tym zakresie należy uznać za… mniej, niż skromne. Ktoś jednak będzie musiał te usługi realizować (czy nie jest to znakomite pole do popisu dla ekonomii społecznej?). Potrzebne też będą na to pieniądze. Może zatem nie czekajmy, aż pojawi się fala. Nie czekajmy na pomysły, które pojawią się w sytuacji, w której trzeba ratować, a nie realizować przewidywania. Może po prostu tym razem musimy uruchomić myślenie. I tak samo, jak dziś w starannie zaplanowanych rozwiązaniach ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie przewidziano przyszłość, tak my przygotujmy odpowiednie rozwiązania dotyczące rozwoju określonych usług dla osób starszych w projektowanej regulacji o przedsiębiorczości społecznej. Prawda, jakie to proste?
KOMENTARZE (0) / DODAJ KOMENTARZ
podobne polecane |