Przejdź do treści głównej

Warto postawić na mediację

autor(ka): Darek Mól (redakcja ngo.pl)
2008-11-07, 12:52
archiwalne
– Powołaliśmy fundację, aby przekonać studentów prawa, młodych prawników i jak największą rzeszę ludzi, że jest całe mnóstwo spraw, które można rozwiązywać polubownie zamiast przed sądem. Jedną z metod jest mediacja, która polega na tym, że skonfliktowane osoby próbują się porozumieć z udziałem profesjonalnego pośrednika – mediatora, i na tej drodze wypracować rozwiązanie, które będzie dobre dla obydwu stron – wyjaśnia Rafał Morek, z zarządu CRSiK.

Od dwóch lat przy Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego działa Centrum Rozwiązywania Sporów i Konfliktów (CRSiK). Powstało, aby propagować wiedzę na temat mediacji oraz uczyć polubownych metod rozwiązywania nieporozumień.

Kowale własnego losu
Mediacja jest znacznie szybsza od postępowań sądowych. Pozwala uregulować stosunki z innymi ludźmi, na których nam zależy (np. z członkami rodziny, kolegami z pracy, sąsiadami, szefem), mimo że uwikłaliśmy się z nimi w spór… Gdy złożymy pozew do sądu, do końca nie możemy być pewni, jak zakończy się nasza sprawa. Jesteśmy zdani na to, co postanowi sędzia. Natomiast dzięki mediacji stajemy się kowalami własnego losu. To my, od początku do końca, mamy kontrolę nad tym, na jakich warunkach zostanie zawarta ugoda. I wbrew panującym obiegowym opiniom, mediacja nie jest przesadnie droga: koszty mediacji są znacznie niższe w porównaniu z honorariami prawników.
– Po zakończonej mediacji ludzie często czują ogromną satysfakcję, bo zdają sobie sprawę, że osiągnięte porozumienie jest ich zasługą. Mediator w gruncie rzeczy pełni bardzo dyskretną rolę. Jest jakby menadżerem rozmowy, kieruje nią, szuka płaszczyzn porozumienia, ale autorami sukcesu w mediacji są przede wszystkim jej uczestnicy – zapewnia R. Morek.
 
Ugoda jak wyrok
Od ponad trzech lat mediacja jest uregulowana w kodeksie postępowania cywilnego, karnego, a także w kilku innych ustawach. Jeżeli w trakcie mediacji zostanie zawarta ugoda przed mediatorem, ten wysyła ją do sądu. Po krótkim postępowaniu, sąd nadaje takiemu porozumieniu klauzulę wykonalności. Odtąd ugoda zawarta w wyniku mediacji ma taką samą moc prawną, jak wyrok sądowy.
– Ugoda jest tzw. tytułem egzekucyjnym, a to oznacza, że żadna ze stron nie może się wycofać z podjętych ustaleń. Gdyba jednak do tego doszło, można iść z ugodą do komornika i żądać jej przymusowego wykonania – mówi Rafał Morek. – Ale już samo polubowne rozwiązanie konfliktu sprawia, że każda ze stron dotrzymuje warunków osiągniętego porozumienia.
 
Nie wszyscy wiedzą
Mimo wielu zalet, wciąż niewiele osób wie o możliwościach mediacji. Dlatego CRSiK organizuje szkolenia, na których pokazuje alternatywne metody rozwiązywania konfliktów.
– Prowadzimy też wiele zajęć dydaktycznych, na których studenci mogą zapoznać się z podstawami mediacji, negocjacji i innych pozasądowych metod rozwiązywania sporów. Mamy również „Klinikę mediacji”. Są to zajęcia, na których studenci prawa i innych kierunków, wspólnie z profesjonalnymi mediatorami uczestniczą w prawdziwych mediacjach, czyli uczą się w praktyce – mówi R. Morek. – Uruchamiamy także studia podyplomowe z mediacji, negocjacji i pozasądowych metod rozwiązywania nieporozumień. Stworzyliśmy także program „Mediacje akademickie”, dzięki któremu można polubownie rozwiązywać spory pojawiające się na Uniwersytecie Warszawskim. Już prowadzimy kilka spraw pracowników uczelni. Program jest też adresowany do studentów, bo oni także doświadczają wielu konfliktów, z którymi czasami nie wiadomo, co zrobić. Nie nadają się ani do sądu, ani do postępowania dyscyplinarnego, ani nie powinny być zamiatane pod dywan. Są to sprawy, które z powodzeniem mogą być rozwiązywane przy pomocy mediacji.
 
Dla potrzebujących
Przez rok, przy finansowym wsparciu Fundacji im. Stefana Batorego, CRSiK prowadziło program „Mediacja dla potrzebujących”, który miał zakończyć się we wrześniu. Zainteresowanie programem było bardzo duże.

– Odebraliśmy kilkaset telefonów od osób zainteresowanych programem. Przeprowadziliśmy około 50 mediacji. Podjęliśmy też kilkadziesiąt prób prowadzenia mediacji, które jednak nie doszły do skutku, m.in. dlatego, że jedna ze stron nie wyraziła zgody na mediację – wylicza Rafał Morek. – Bardzo nam zależy na przedłużeniu tego programu. Ludzi potrzebujących w Polsce nie ubywa. Uzasadnienie dla tego typu programu ciągle jest aktualne.

Więcej o CRSiK: http://www.mediacje.wpia.uw.edu.pl/

LOGO

Źródło: gazeta.ngo.pl - 10(58)2008
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 0 0

Skomentuj

KOMENTARZE

  • mediacja ~Elżbieta 18.11.2008, 01:21 Jestem bardzo zainteresowana tym zagadnieniem.Proszę o odpowiedź jak zostać mediatorem? ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • przeciwdziałanie przemocy