|
Ekonomia społeczna może być istotnym sojusznikiem państwa w kształtowaniu i realizowaniu polityki społecznej. Wiedza Strefy Ogłoszenia   definicje i tożsamość es
aktualizacja: 27.10.2006
w Dziale znajdują się 4 teksty dostępne w plikach pdf. Każdy z nich został krótko opisany. Aby odnaleźć tekst - kliknij w tytuł.
W tekście „W poszukiwaniu polskiego modelu ES” próbujemy przede wszystkim – na tyle, na ile to możliwe – zdefiniować pojęcie ekonomii społecznej, odpowiedzieć na pytanie, skąd bierze się obecne zainteresowanie ekonomią społeczną (zarówno w Polsce, jak i za granicą). Autorzy próbują też pozycjonować ekonomię społeczną w stosunku do tradycyjnych sektorów (państwa, rynku), a także zdefiniować obszary, które – choć pokrewne – mają jednak charakter odrębny w stosunku do głównego nurtu ekonomii społecznej (np. ruch konsumencki, społeczna odpowiedzialność biznesu – CSR, ekonomia nieformalna etc.) W tekście pojawiają się i są dookreślone takie pojęcia, jak ekonomia społeczna, „trzeci system” (jako naturalne środowisko dla działań jej podmiotów) oraz ekonomia społeczna w sensie węższym, rozumiana jako działania przedsiębiorstw ekonomii społecznej – PES, które w naszym raporcie proponujemy uznać za główny obszar zainteresowań. Pojawia się tu również oryginalne, jak nam się zdaje, sformułowanie istoty ekonomii społecznej, którym dla autorów jest zastosowanie instrumentów i logiki przedsiębiorczości dla upodmiotowienia i usamodzielnienia, osób, instytucji i wspólnot.
Definiowanie ekonomii społecznej nie jest tylko czysto formalnym rozważaniem, zarezerwowanym dla badaczy tego zjawiska. W pewnym sensie istotniejszy jest proces samodefiniowania się środowiska pozarządowego i poszukiwania przez nie własnej tożsamości. Oznacza to pytanie o własne korzenie. W Polsce nieco o nich zapomniano. W kilku tekstach staramy się je przypomnieć i pokazać, że sięgają one naprawdę daleko (choć są nieco poplątane). Piotr Frączak w tekście „Szkic do historii polskiej ekonomii społecznej” przybliża historię ekonomii społecznej, pokazuje wielość tradycji (gównie, choć nie tylko, związanych z pracą organiczną i ideą spółdzielczości w okresie zaborów). Tekst ten odkrywa przed nami istotę „starej ekonomii społecznej”, opierającej się w dużym stopniu na przekształcaniu drobnych oszczędności w kapitał potrzebny, by usamodzielnić się na rynku i uniezależnić od lichwiarskich pożyczek, gdzie wartość solidarności i współdziałania przekształcała się w zdolność do rozwoju ekonomicznego. O ekonomii społecznej można mówić jako o ekonomii wartości. Specyficzne wartości powodują bowiem, że jest ona w ogóle możliwa. Z drugiej jednak strony, w swej istocie służy ona realizacji wartości. Nie traktuje rynku jako prostego i mechanicznego (w tym sensie – amoralnego) sposobu optymalnej alokacji zasobów. Prosty model Homo economicus nabiera bardziej złożonych, chciałoby się powiedzieć, ludzkich cech. Właśnie specyficznej aksjologii ekonomii społecznej dotyczą kolejne dwa bardzo zresztą różne, jeśli chodzi o formę) teksty zamieszczone w zbiorze. Tekst bardzo gęsty i wyrafinowany terminologicznie, ale zdecydowanie wart uwagi. Tekst (a właściwie świadectwo) „Tylko miłość uskrzydla, czyli ekonomia społeczna w praktyce Kościoła” pochodzi od Miry Jankowskiej – dziennikarki Radia Józef, związanej z warszawskim Stowarzyszeniem Labor. Autorka wskazuje na społeczną naukę Kościoła jako jedno ze źródeł inspiracji dla działań z zakresu ekonomii społecznej. Źródła, jak się zdaje, w Polsce wcale nie tak często przywoływanego, a w każdym razie nie dość często praktykowanego.
KOMENTARZE (0) / DODAJ KOMENTARZ
polecane |