Warto odejść od antagonistycznej wizji wzajemnych relacji państwa i społeczeństwa obywatelskiego. Problemem nie jest w Polsce to, że którekolwiek z nich jest zbyt silne, ale raczej to, że jedne i drugie są obecnie dość słabe.
Manifest Ekonomii Społecznej

Władysław Kosiniak-Kamysz: ekonomia społeczna powinna być bardziej widoczna!
KRZYSZTOF CIBOR, EKONOMIASPOLECZNA.PL
aktualizacja: 06.07.2012

Minister Władysław Kosiniak-Kamysz />/

Ekonomia społeczna jest odpowiedzią na kryzys w Europie. Skupienie się wyłącznie na zysku ekonomicznym wymaga później gaszenia wielkich pożarów – na temat miejsca ekonomii społecznej w polityce państwa oraz Paktu na rzecz ekonomii społecznej z ministrem pracy i polityki społecznej, Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem rozmawia Krzysztof Cibor z portalu Ekonomiaspoleczna.pl.

Krzysztof Cibor: Jak pan, jako minister widzi rolę ekonomii społecznej w rozwoju naszego kraju i co państwo może zrobić, aby pomóc podmiotom ekonomii społecznej?

Władysław Kosiniak-Kamysz: Przede wszystkim ekonomia społeczna musi być rozpoznawalna. Większe powinno być zrozumienie podejścia łączącego działania ekonomiczne ze społecznymi. Tutaj na pewno jest bardzo dużo do zrobienia. Promowanie tego zjawiska, jakim jest ekonomia społeczna jest na pewno również zadaniem, w które – razem z różnymi organizacjami czy instytucjami, powinna angażować się administracja publiczna.

Ekonomia społeczna ma nie tylko sens integracyjny, jest też odpowiedzią na kryzys w Europie – pokazuje, że ważny jest nie tylko wynik finansowy, ale także kwestia dobrostanu społecznego. Skupienie się wyłącznie na zysku ekonomicznym wymaga później gaszenia wielkich pożarów. I o tym trzeba głośno mówić.

Jednak w rządowych dokumentach strategicznych ekonomia społeczna zajmuje dość marginalną pozycję i jest niemal wyłącznie narzędziem włączania społecznego i zawodowego osób z grup wykluczonych. Nie ma tam tego, o czym pan mówi – ukazania ekonomii społecznej, jak ważnej alternatywy. Czym to należy wytłumaczyć?

Nie wydaje mi się, żeby ekonomia społeczna była jakoś szczególnie pomijana w dokumentach rządowych. Jest znaczącym elementem choćby Strategii Rozwoju Kapitału Społecznego, wzbogacany jest także jej wymiar w pracach nad Strategią Rozwoju Kapitału Ludzkiego.

Urzeczywistnieniem wagi i wielowymiarowości ekonomii społecznej jest upubliczniony w ostatnim czasie projekt Krajowego Programu Rozwoju Ekonomii Społecznej, który powstał dzięki pracom Zespołu ds. rozwiązań systemowych w zakresie ekonomii społecznej. Dzięki temu dokumentowi, który docelowo uzyskać ma status rządowego programu rozwoju, możliwe będzie systemowe i programowe podejście do wykorzystania bogactwa możliwości, jakie oferuje ekonomia społeczna, nie tylko w aspekcie integracji zawodowej i społecznej.

Na pewno warto ją jeszcze mocniej wyeksponować, pokazać, co dobrego już się stało, dzięki choćby spółdzielniom socjalnym, zakładom aktywności zawodowej czy centrom integracji społecznej. Kiedy pokażemy dobre efekty pracy tych podmiotów, łatwiej nam będzie mówić o dodatkowym wsparciu, którego potrzebują.

To pokazanie zysku społecznego przy jednoczesnych silnych ekonomicznych podstawach jest bardzo ważne. Ale nie należy się też wstydzić zysku finansowego – ekonomia społeczna przecież nie ma być działalnością charytatywną, tylko taką formą aktywizacji, która umożliwia pełne wykorzystanie – również ekonomiczne – potencjału osób zaangażowanych w dane przedsięwzięcie.

Wróciliśmy do czysto integracyjnego sensu ekonomii społecznej, tymczasem w Europie coraz częściej mówi się o tym, że ekonomia społeczna jest odpowiedzią na kryzys obecnej formy kapitalizmu. Czy w polskim rządzie dyskutuje się komunikaty czy projekty dyrektyw KE i Parlamentu Europejskiego na ten temat?

Oczywiście do ekonomii społecznej powinno podchodzić się międzyresortowo. To temat dla ministerstwa pracy, ale również dla resortów gospodarki, rozwoju regionalnego, nauki, rolnictwa, administracji… Zresztą na pewno pan minister Michał Boni jest doskonale zorientowany w tematyce ekonomii społecznej.

Ale czy ten temat się pojawia na posiedzeniach rządu?

Dowodem na to, że tak się dzieje mogą być niektóre nowe rozwiązania legislacyjne. Myślę tu choćby o ustawie potocznie zwanej śmieciową, która wchodzi w życie od przyszłego roku. Jestem przekonany, że przy działaniach związanych z tą ustawą będą naprawdę dobrze mogły realizować się przedsiębiorstwa społeczne. Nie zapominajmy także, iż trwają zaawansowane prace nad ustawą o przedsiębiorstwie społecznym i przedsiębiorczości społecznej.

Innym przykładem są klauzule społeczne w zamówieniach publicznych. Na pewno nie wykorzystujemy jeszcze wystarczająco ich potencjału, ale też pokazują, że rząd myśli o działaniach, które pozwalają ekonomicznymi działaniami włączać osoby wykluczone.

Czy promocja klauzul społecznych i ich upowszechnienie to nie jest rola dla ministerstwa pracy?

Niedawno uczestniczyłem w Byczynie w Targach Aktywnych Form Pomocy. Odbyła się tam sesja właśnie na temat możliwości aktywizacji osób wykluczonych dzięki nowej ustawie o gospodarce odpadami. Po tym spotkaniu postanowiliśmy sobie jako MPiPS, że wystąpimy do poszczególnych resortów a później do samorządów z takim informacyjnym pismem, w którym zwrócimy uwagę na możliwość wykorzystania tej ustawy do angażowania przedsiębiorstw społecznych.

Mamy więc kilka miesięcy na promocję ekonomii społecznej i klauzul społecznych przy tej okazji. Na pewno będziemy dawać dobre rekomendacje samorządom.

Stała Konferencja Ekonomii Społecznej wróciła do pisania paktu na rzecz ekonomii społecznej. Czy pana zdaniem taki pakt jest potrzebny i co pan chciałby w nim przeczytać?

 

Jest nam potrzebny pakt, który będzie możliwy do wdrożenia. Nie chciałbym, aby ten dokument składał się jedynie z choćby najpiękniejszych myśli, pomysłów i rozwiązań. Powinien stąpać twardo po ziemi. Dlatego prosiłbym autorów paktu, aby patrzyli na realia, w jakich obecnie żyjemy. Ja wiem, że chcielibyśmy od razu wszystko, ale pewne rzeczy da się rozwiązać jedynie krok po kroku. Jeśli będziemy chcieli uzyskać zbyt dużo, to tego nie zrobimy.

Czy ministerstwo będzie promować Pakt?

Jak najbardziej! Realny i możliwy do wdrożenia pakt będzie wart promowania.

Władysław Kosiniak-Kamysz - minister pracy i polityki społecznej w drugim rządzie Donalda Tuska (od 18 listopada 2011 roku)

 

Rozmawiał: Krzysztof Cibor, Ekonomiaspoleczna.pl

Artykuł pochodzi z portalungo.pl

PRZEŚLIJ ZNAJOMEMU | DO DRUKU
KOMENTARZE (0) / DODAJ KOMENTARZ