Przedsiębiorstwa społeczne powinny być traktowane nie jak przedmiot filantropii, ale raczej jak obszar inwestycji.
Manifest Ekonomii Społecznej

Czy Strategia Rozwoju Kapitału Społecznego pomoże ekonomii społecznej? Kilka uwag
PIOTR FRĄCZAK
aktualizacja: 09.05.2011

Piotr Frączak />/

Minister Kultury zachęca do konsultowania założeń najnowszej strategii rozwoju kapitału społecznego w Polsce. Na łamach naszego portalu Piotr Frączak analizuje część strategii, która poświęcona jest ekonomii społecznej.

Na stronie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pojawiło się zaproszenie do wzięcia udziału w konsultacjach społecznych projektu Strategii Rozwoju Kapitału Społecznego 2011-2020. Postanowiłem się zatem wypowiedzieć. To, jak się wydaje, bardzo ważny dokument, szczególnie dla sektora pozarządowego. Warto więc zadbać, aby był jak najlepszy.

Aby wziąć udział w konsultacjach - skorzystajcie z formularza online >

W strategii kapitał społeczny rozumiany jest jako „wynikająca z zaufania oraz obowiązujących norm i wzorów postępowania, zdolność do mobilizacji i łączenia zasobów, która sprzyja kreatywności oraz wzmacnia wolę współpracy i porozumienia w osiąganiu wspólnych celów”.

Dokument składa się ze 134. stron, nie licząc załączników. Obszar tematyczny ogromny. Od edukacji po kulturę. Od kształtowania postaw w wieku szkolnym, po wolontariat w wieku 50+. To lektura na długie tygodnie i wielogodzinne dyskusje. Dlatego też, nie odnosząc się do systemu celów, przeprowadzonych diagnoz, przyjętych wskaźników realizacji, pragnę się skupić jedynie na jednym z kierunków działań w ramach priorytetu „Wzmocnienie integracji i solidarności społecznej”. Kierunek ten określony został jako „Wspieranie rozwoju przedsiębiorczości społecznej i innych form przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu i zawodowemu”.

Planowane działania obejmują kilka zagadnień. Jednak większość z nich wynika z realizowanych już projektów systemowych. Z jednej strony to dobrze, bo zapewnia możliwość realizacji działań. Z drugiej strony chyba źle, bo w istocie nie daje impulsu do nowego otwarcia w perspektywie 2014-2020, a to właśnie ta perspektywa powinna być głównym wyznacznikiem obowiązywania strategii. Wydaje się zatem, że czegoś tutaj brakuje. Zresztą i do obecnych zapisów można mieć pewne wątpliwości. Spróbujmy je przedyskutować:

Prawo dla przedsiębiorstw społecznych

„Przygotowanie i wprowadzenie nowych rozwiązań legislacyjnych, w tym ustawy o przedsiębiorczości społecznej; przygotowanie i wspieranie wdrażania – skorelowanego ze strategiami rozwoju – długofalowego planu rozwoju przedsiębiorczości społecznej; przygotowanie i wdrożenie zwrotnych mechanizmów finansowania (pożyczek, kredytów i poręczeń) przedsiębiorczości społecznej oraz innych form aktywizacji zawodowej i społecznej”.

Wiem, że to co piszę może wydawać się nudne, ale zdaje się, że w coraz szerszych gremiach ekonomii społecznej dojrzewa przekonanie, iż rozwiązania prawne w niewielkim tylko stopniu mogą wspierać ekonomię społeczną. Było to zwłaszcza widoczne w ramach prac strategicznych Izby Przedsiębiorców Społecznych przy OFOP-ie. Ustawa o przedsiębiorczości społecznej w obecnym kształcie, chociaż nikt nie neguje konieczności lepszych uregulowań tego obszaru, może mieć także negatywne efekty dla rozwoju ekonomii społecznej. Trwają konsultacje tych zapisów, ale dla mnie nadal lista wad nie przewyższa zalet. Bez gruntownej zmiany nie tylko ta ustawa nie będzie dobra, ale – i to ciągle moje zdanie – nie uzyska wystarczającego poparcia by stać się obowiązującą. Co innego długofalowy plan rozwoju, który może coś dobrego dla ekonomii społecznej zrobić. Konieczne jest też oczywiście „przygotowanie i wdrożenie zwrotnych mechanizmów finansowania”, ale po strategii oczekiwałbym jednak czegoś więcej.

Samorząd wojewódzki

„Włączenie samorządów wojewódzkich jako kluczowego podmiotu, w programowaniu i realizacji wsparcia i rozwoju przedsiębiorczości społecznej na terenie województw”.

I znów pełna zgoda. To ważne. Taki zapis bardzo by się przydał. Ale właśnie to „by” jest największym problemem. Województwa już teraz mogą tworzyć strategie, ale nie bardzo się do tego palą. Co więcej można zrobić? Nakazać? Wtedy powstaną strategie na pokaz. Ja wsparłbym raczej rzeczniczą funkcję ekonomii społecznej w regionach, aby wymusiła zainteresowanie administracji regionalnej.

Certyfikowany system wsparcia

„Stworzenie oraz wprowadzenie systemowych rozwiązań umożliwiających funkcjonowanie na zasadach partnerstwa publiczno-społecznego, certyfikowanych instytucji, wspierających infrastrukturalnie przedsiębiorczość społeczną w zakresie usług, szkoleń i doradztwa”.

Ten zapis, odpowiadający obecnym działaniom podejmowanym w ramach projektu systemowego, jest próbą odpowiedzi na to, że niektóre regiony nie chciały realizować narzuconej im koncepcji budowy stałych ośrodków. Rozdawały natomiast pieniądze w sposób, który nie zapewniał kontynuacji działań. Dlaczego jednak ma to funkcjonować „na zasadach partnerstwa publiczno-społecznego”? Co prawda w innej części strategii postuluje się powrót do tej idei, ale z doświadczeń Krajowego Systemu Usług widać wyraźnie, że można to robić doskonale w obecnym systemie prawnym. Zresztą swego czasu, wraz z Tomkiem Schimankiem i Krzysztofem Jaszczołtem, stworzyliśmy takie założenia do budowy podobnego systemu dla organizacji pozarządowych, ale zniknął on w jakiejś szufladzie.

Czy certyfikowanie wsparcia coś rozwiąże? Na dłuższą metę pewnie tak, ale według mnie ciągle brakuje nam praktyków, którzy nie tylko sami doświadczyliby tego, co to jest ekonomia społeczna, ale jeszcze potrafili przekazać to innym. Na pewno jest ich już trochę. Powoli w opracowaniach zaczynają się pojawiać np. teksty, w których widać, że autorzy poza czytaniem ustaw „dotykali” przedsiębiorczości społecznej. Jednak zapotrzebowanie na takich praktyków jest tak duże, iż może się okazać, że niejedno przedsiębiorstwo społeczne straci na dynamice, gdy jego lider zostanie „podkupiony” przez certyfikowany ośrodek wsparcia.

Audyt społeczny

„Wypracowanie, przetestowanie i wdrożenie do polityk publicznych instrumentów oceny społecznej wartości dodanej przedsięwzięć ekonomicznych, w tym przedsiębiorstw społecznych; wsparcie projektów testujących i wprowadzających innowacyjne mechanizmy przeciwdziałania społecznemu i zawodowemu wykluczeniu”.

Po doświadczeniach EQUALa, gdzie tu i ówdzie w założeniach pojawiały się obietnice stworzenia systemu oceny, oczekiwałbym od strategii więcej konkretów. Główny kierunek jest jak najbardziej słuszny, więc jeśli strategia miała wskazać jedynie słuszne kierunki, ten mi bardzo odpowiada.

Martwi mnie tylko, że w bardzo skrótowym opisie planowanych działań dokument odwołuje się do prac powstałego w 2009 roku przez prezesa Rady Ministrów Zespołu ds. wypracowania rozwiązań systemowych w sferze ekonomii społecznej, złożonego z przedstawicieli rządu, samorządu, ekspertów i przedstawicieli organizacji obywatelskich oraz przedsiębiorstw społecznych, który według mojej wiedzy przeżywa poważny kryzys i w strategii spodziewałbym się odwołania do bardziej obiecujących instrumentów gwarantujących realizację.

Na koniec dodam, że to właśnie te działanie w całej strategii ma największe szanse realizacji, gdyż „rozwój sektora ekonomii społecznej” jest jednym z działań w Krajowym Programie Reform na rzecz realizacji strategii „Europa 2020”. Według mojej wiedzy jest to jeden z ważniejszych dokumentów planistycznych, który będzie podlegał corocznie ocenie Komisji Europejskiej. Szkoda jednak, że w zadaniach do realizacji w 2011 r. nie widać nic, co odpowiadałoby zapisom ze Strategii Rozwoju Kapitału Społecznego.

I na koniec jedna uwaga generalna. W podsumowaniu mówi się, że „do  realizacji tych działań wykorzystane zostaną m.in. doświadczenia we wspieraniu tego typu przedsięwzięć przez MPiPS w ramach PO KL i PO FIO”. Wydaje się, że te doświadczenia powinny zostać poddane ewaluacji i konsultacjom społecznym zanim staną się podstawą do dalszych działań.

Piotr Frączak

Konsultacje odbędą się 11 maja w kinie Kultura (Krakowskie Przedmieście 21/23, Warszawa), w godz. 9.30-13.00. Osoby zainteresowane udziałem proszone są o przesyłanie zgłoszeń do 10 maja br. na adres: lub faxem pod numer 22 826 30 65.

W konsultacjach można wziąć udział również poprzez formularz online >

KOMENTARZE (9) / DODAJ KOMENTARZ

~Artur Łoboda / 29.05.2011, 10:37

Znów mijacie się z prawdą
Dodałem nie komentarz ale nowy artykuł. Został on zablokowany po czym jego fragment wpisany do komentarzy. Obraźliwe nie są słowa prawdy - które napisałem ale obłuda cenzorów, którzy służą politycznym przestępcom. Obraźliwe jest współdziałanie ludzi z ngo - w haniebnym dziele niszczenia Polski. Ocenzurowany teks można znaleźć na stronie: http://zaprasza.net/A.php?article_id=31498 Czytał go Minister Kultury i nie odważył się podjąć dyskusji.

~Redakcja ekonomiaspoleczna.pl / 24.05.2011, 02:14

do pana Artura
Panie Arturze, Pana "artykuł" mógł zostać skrócony, bo najwidoczniej był za długi. Artykułów nie zamieszczamy za pośrednictwem komentarzy, tylko opcji "dodaj wiadomość" (http://www.ekonomiaspoleczna.pl/x/601665). Zachęcamy do korzystania z tego narzędzia i wnoszenia merytorycznych wniosków do dyskusji. Zastrzegamy sobie możliwość ich redakcji. Jeżeli będą obraźliwe lub będą naruszać czyjeś dobra osobiste, zastrzegamy sobie prawo wyłączenia ich z publikacji. Porównanie do cenzury komunistycznych aparatczyków uważamy za obraźliwe i zupełnie zbędne w naszej dyskusji.

~Małgorzata / 24.05.2011, 01:53

Odp. Granice tupetu. Granice służalczości wobec polityków.
Panie Arturze, jestem zainteresowana Pana komentarzem do tego projektu; gdzie można się z nim zapoznać? Również krytycznie oceniam projekt, który tak samo jak wiele innych strategii pełen jest nowomowy, okrągłych zdań i nie wnosi nic nowego, nie przyczyni się do rzeczywistej poprawy jakości naszego życia społecznego. Znowu pójdziemy w ślepą uliczkę.

~Artur Łoboda / 24.05.2011, 10:56

Granice tupetu. Granice służalczości wobec polityków.
Zamieściłem własny artykuł na temat tego projektu. Został on zablokowany a tylko jego fragment opublikowany w tym wątku. To cenzura rodem z PRL-u. Pozwolę sobie na dosadne stwierdzenie: niczym nie różnicie się od komunistycznych aparatczyków, którzy stanowili fundament tamtego zbrodniczego systemu. Wy współtworzycie współczesny, zbrodniczy wobec Polaków system zniewolenia. Anie kultury, ani honoru u Was nie ma.

~REDAKCJA ekonomiaspoleczna.pl / 11.05.2011, 04:21

do Pana Jurka
Jesteśmy jak najbardziej otwarci na treści z przewietrzonym językiem, dalekie od żargonu konferencyjno-strategicznego. Jeśli ma Pan jakieś propozycje tekstów, tematów, zagadnień, które warto byłoby językiem świeżym i niekonferencyjnym poruszyć na naszych łamach - zapraszamy. Zachęcamy również do publikowania własnych tekstów. Pozdrawiam

~jurek / 10.05.2011, 10:57

RE
No może wreszcie zostanie przewietrzony ten portal i zaczniemy rozmawiać normalnym językiem, a nie strategiczno-konferencyjnym!

~Artur Łoboda / 10.05.2011, 10:34

To Pan powiedział i proszę się zastanowic czy słusznie dał taką ocenę.
Starał się Pan napisać coś mądrego Zacznę od tego, że mam dzieci starsze od Pana. A mimo to pozostałem młody - również fizycznie- i w związku z tym wierny ideałom młodości. W połączeniu z dużo ponad półwiekowym doświadczeniem tworzy to mieszankę wybuchową. Bez problemu rozpoznaję podstęp - czy też działania pozorowane - które służą realizacji wytycznych zwierzchników. Wystarczy się obejrzeć wokół i zobaczyć - do czego doprowadzili politycy. W jakiej "oazie szczęścia" żyjemy. Naiwność ma swoje granice po których przekroczeniu zaczyna się choroba psychiczna. Byliśmy naiwni w ocenie intencji polityków na początku lat dziewięćdziesiątych. Ale dziś nic nas nie usprawiedliwia z naiwności. Chyba, że jesteśmy tylko zwykłymi dziwkami sprzedającymi się politycznym gangsterom. Przedmiotowy dokument to śmieć - polityczny podstęp wobec społeczeństwa. Kibole już zrozumieli - w jakim kraju żyjemy. Pora by to zrozumieli ludzie uważający się za kulturalnych. Jedyną intencją mojej odpowiedzi jest zmuszenie ludzi do myślenia. pozdrawiam

~Piotr Frączak / 09.05.2011, 10:14

Klakier to nie brzmi dumnie
ale cóż - czasem jesteśmy tym - jak nas oceniają :-(

~Artur Łoboda / 09.05.2011, 02:38

Brawo Panie klakierze
Ten dokument to śmieć legislacyjny, przejaw bezczelności i tupetu wobec społeczeństwa. Zmusiłem się by go przestudiować i w żadnym momencie nie znalazłem mechanizmów wymuszających jego rzeczywistą realizację. Są tam jednak doskonale zapisane działania pozorowane - które będą prowadzone zamiast rzeczywistego wsparcia dla społeczeństwa. Wiele proponowanych mechanizmów ma wręcz zapisany (zakodowany) nepotyzm i korupcję. Użyte słownictwo w wielu miejscach nawiązuje do orwelowskiego Roku 1984. Kolejne działanie służące przedłużeniu istnienia funkcjonującego aparatu władzy. Zupełnie jak za Gomkułki.