W świecie rynku opartego na często na anonimowym systemie transakcji i przepływu kapitału, wzajemność i zaufanie mogą tworzyć elementy rynkowej przewagi.
Manifest Ekonomii Społecznej

Niepomaganie kosztuje
KAMIL FEJFER
aktualizacja: 22.01.2016

Stowarzyszenie Azaliowa foto: Marta Pruska (C) />/

W świadomości społecznej obowiązuje przeświadczenie, że pomoc osobom zagrożonym wykluczeniem kosztuje. Okazuje się jednak, że bardziej kosztowne jest zaniechanie pomocy – pisze Kamil Fejfer dla portalu Ekonomiaspoleczna.pl.

Dwudziestu pięciu podopiecznych Domu Samopomocy prowadzonego przez stowarzyszenie „Azaliowa” uczestniczy w terapii, uczęszcza na warsztaty i uczy się w jaki sposób wrócić do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Dla części z nich po okresie terapii czy rehabilitacji najwłaściwszą pomocą jest znalezienie zatrudnienia. Właśnie tym zajmuje się spółdzielnia socjalna „Piękne Miejsce”. – Praca zarobkowa jest kolejnym krokiem dla naszych podopiecznych – stwierdza Tomasz Brzóska, terapeuta ze stowarzyszenia.

Spółdzielnia socjalna „Piękne Miejsce” została założona przez dwie organizacje. Pierwszą jest właśnie stowarzyszenie „Azaliowa”. Drugą zaś Kamiliańska Misja Pomocy Społecznej, której podopiecznymi są głównie osoby bezdomne.

Warto się zastanowić na tym, co działoby się z podopiecznymi obu organizacji, gdyby nie znaleźli pracy w spółdzielni socjalnej. Warto również zastanowić się jakie samorząd może odnieść korzyści na przykład dzięki zlecaniu realizacji usług potrzebnych lokalnie takim inicjatywom jak „Piękne Miejsce”. Należy też zadać sobie pytanie ile kosztuje brak takiej współpracy.

Rachunek ekonomiczny

Jak zaznacza Dariusz Suszwedyk z Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej każdy bezdomny to osobna historia. Osoby bezdomne często utrzymują się z zasiłków, część z nich pracuje od czasu do czasu, otrzymując wynagrodzenie nie pozwalające na samodzielne życie lub pracuje na czarno. Ostatni scenariusz jest zwykle obarczony wysokim ryzykiem tego, że osoby zostaną przez pracodawcę po prostu oszukane, ale jest to też praca bez odkładania składek emerytalnych, co na pracujących osobach mści się w starszym wieku.

Część z osób otrzymuje zasiłki z Ośrodków Pomocy Społecznej. Pierwszą grupę stanowią osoby pobierający tzw. zasiłek stały. Dzisiaj zasiłek stały wynosi nie więcej niż 604 zł miesięcznie i jest przyznawany osobom z tytułu niezdolności do pracy. Osoby bezdomne niezdolne do pracy mogą otrzymywać zasiłek stały w wysokości 7248 zł rocznie. Kwota zasiłku nie podlega opodatkowaniu.

Drugą grupę osób stanowią bezdomni otrzymujący zasiłki celowe np. na leki, czy na odzież. Kwota zasiłków celowych waha się od kilkudziesięciu złotych do kilkuset złotych, faktycznie rzadko jednak przekraczając 200 złotych. Zasiłek celowy to tak zwane świadczenie uznaniowe, o którego przyznaniu decydują same OPS-y. Ich wysokość zależy od kondycji finansowej danego ośrodka. Roczna kwota zasiłków celowych dla osoby bezdomnej średnio waha się w przedziale 1000-2000 zł.

Jak zaznacza Dariusz Suszwedyk z Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej, osoby bezdomne znacznie częściej niż inni członkowie społeczeństwa są również przedmiotem interwencji służb porządkowych oraz medycznych. Warszawska Straż Miejska nie prowadzi statystyk, ile kosztują rocznie tego rodzaju interwencje. Można jednak założyć, że na całkowity koszt interwencji: pracy strażnika lub policjanta, paliwa, czynności administracyjnych. , czyli jednorazowo od kilkudziesięciu, do kilkuset złotych.. W przypadku sporej części bezdomnych takie interwencje powtarzają się kilkakrotnie w ciągu roku.

Znacznie częściej osoby bezdomne również korzystają z pomocy służb medycznych. Nierzadko zaś takie medyczne interwencje dotyczą poważnych, zaniedbanych problemów zdrowotnych, na przykład przewlekłee zapalenie płuc. Leczenie chorób przewlekłych wymaga dużych nakładów. Do tego oczywiście dochodzą koszty utrzymania noclegowni, wydawania posiłków dla osób bezdomnych.

Chociaż bardzo trudne jest podawanie uśrednionego kosztu, który społeczeństwo ponosi z tytułu braku skutecznych działań integracyjnych osób bezdomnych, ostrożnie można go szacować na kilka-kilkanaście tysięcy złotych rocznie.

W przypadku osób niepełnosprawnych –gdzie opieką objęte są osoby chorujące psychicznie dominująca większość ma renty zdrowotne – stwierdza Ewa Dargiewicz-Greczuszkin ze stowarzyszenia „Azaliowa”. Według danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych spośród około 400 tysiąca Polaków chorujących na schizofrenię 60% uzyskuje pomoc z ZUS w łącznej wysokości niemal miliarda złotych. Do tego dochodzą setki milionów z NFZ. Renta dla takiej osoby wynosi nieco ponad 2000 złotych.

Po zakończonej terapii, większość podopiecznych „Azaliowej” nie ma dokąd pójść – dodaje Magdalena Czuchryta z Fundacji Inicjatyw Społeczno–Ekonomicznych. – W większości przypadków nie poradzą sobie na otwartym rynku pracy, nawet jeśli znajdą pracodawcę, który ich zatrudni pomimo np. pięcioletniej przerwy w zawodowym życiorysie. Znam osoby dwudziestopięcioletnie, a i trzydziestopięcioletnie, które nigdy nie pracowały. Wybór jest jasny, albo zorganizujemy takim osobom pracę w spółdzielni, albo czeka je system zasiłków i rent do końca ich życia.

Niepomaganie kosztuje

– Niepomaganie jest najdroższym podejściem do problemów społecznych – stwierdza Dariusz Suszwedyk z Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej. Osoby bezdomne często przechodzą ścieżkę, na początku której są przejściowe kłopoty mieszkaniowe i zawodowe. Trwanie w takim stanie powoduje zmniejszanie potrzeb konsumpcyjnych, aspiracji zawodowych i w końcu nadziei na poprawę własnego losu. Towarzyszy temu proces „odklejania się” od norm przyjętych w społeczeństwie. To właśnie jest stan chronicznej bezdomności.

Powyżej staraliśmy się określić ile samorządy i budżet państwa wydają na osobę bezdomną lub chorującą psychicznie. Sporej części kosztów można uniknąć, jeżeli taką osobę uda się reintegrować. Jeżeli starania integracyjne nie są podejmowane z odpowiednią intensywnością, to osoba zmarginalizowana generuje coraz wyższe koszty. To właśnie są koszty zaniechania.

Kalkulator Kosztów Zaniechania

Jednym z narzędzi, które pozwala oszacować koszty niepodejmowania działań aktywizacyjnych jest stworzony przez Mazowieckie Centrum Pomocy Społecznej przy współpracy z Radomskim Centrum Przedsiębiorczości i wsparciu naukowców ze Szkoły Głównej Handlowej Kalkulator Kosztów Zaniechania. Kalkulator liczy koszty zaniechania na poziomie samorządów. , co oznacza, że pozwala policzyć koszty z jakimi samorząd zostanie, jeśli nie zastosuje form pomocy, pozwalających na powrót to samodzielnego funkcjonowania osób korzystających z pomocy państwa.

Kalkulator Kosztów Zaniechania, pokazuje jakie koszty w perspektywie czasu będzie generowało niepodjęcie przez samorządy fakultatywnych działań pomocowych, czy integracyjnych. Fakultatywne zadania to takie, które samorządy mogą podejmować w oparciu o przepisy Ustawy o pomocy społecznej. Często niestety zdarza się tak, że gminy, czy powiaty rezygnują z podejmowania ich licząc w ten sposób na oszczędności w swoich budżetach. Jednak oszczędności poczynione w krótkim okresie, często są kosztami w długim okresie.

Kalkulator Kosztów Zaniechania przedstawia je dla poszczególnych okresów rozciągając perspektywę prognostyczną na siedem lat do przodu. Dla przykładu, dla samorządu szacowany koszt niepodjęcia działań aktywizacyjnych, np. pracy socjalnej dla sześciu osób bezdomnych, w perspektywie siedmiu lat, wyniesie ponad 76 tysięcy złotych. Podobna kalkulacja przeprowadzona dla trzydziestu pięciu osób niepełnosprawnych to już ponad 735 tysięcy złotych! Prace socjalne z uwagi na ich integrujący charakter są zbliżonym instrumentem do spółdzielni socjalnej.

Kalkulator Kosztów Zaniechania sporządza wyliczenia dla konkretnych problemów społecznych spośród katalogu zawartego w Ustawie o pomocy społecznej (bezrobocie, ubóstwo, niepełnosprawność, bezdomność, bezradność w sprawach opiekuńczo-wychowawczych, sieroctwo, długotrwała lub ciężka choroba, alkoholizm, narkomania, trudności w przystosowaniu do życia po zwolnieniu z zakładu karnego oraz w integracji cudzoziemców mających status uchodźcy albo ochrony uzupełniającej). Bardzo rzadko mamy do czynienia z sytuacją, kiedy dana osoba boryka się tylko z jednym z wymienionych problemów, zazwyczaj mamy do czynienia z nakładaniem się na siebie wielu aspektów, więc realne koszty zaniechania mogą być wielokrotnie wyższe.

Zlecenie samorządu to pomoc dla... samorządu

Samorządy realizując zadania służebne wobec mieszkańców i tak zlecają część prac podmiotom zewnętrznym. Na przykład prace związane z pielęgnacją terenów zielonych, prace porządkowe lub remontowe, możliwe do wykonywania przez osoby powracające do normalnego funkcjonowania po kryzysach związanych z chorobą psychiczna lub bezdomnością. Zlecenia takie, jeśli trafiają do spółdzielni socjalnych, pełnią podobną funkcję jak fakultatywne zadania samorządu w obszarze pomocy społecznej.

Spółdzielnie socjalne, działają nie dla zysku, ale dla reintegracji zawodowej i społecznej swoich członków oraz pracowników, dlatego zlecenia samorządowe dla takich organizacji to unikanie kosztów zaniechania, które w przyszłości musiałby ów samorząd ponieść. Dzięki mądrej polityce zlecania zadań w perspektywie kilku lat praca kilkudziesięciu osób to oszczędności na kosztach, które można liczyć w setkach tysięcy złotych.

Kamil Fejfer dla portalu Ekonomiaspoleczna.pl

Niniejszy tekst powstał w ramach projektu „Ośrodek Wspierania Ekonomii Społecznej w subregionie warszawskim”, na podstawie umowy nr UDA-POKL.07.02.02-14-031/11-00, z Poddziałania 7.2.2 Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki – Wsparcie ekonomii społecznej.

KOMENTARZE (0) / DODAJ KOMENTARZ